piątek, 29 sierpnia, 2025

Naukowcy badają przyczynę śmierci ponad 60 jeńców wojennych z obozu na terenie Stargardu

Szczecińscy naukowcy chcą ustalić przyczynę śmierci 64 osób, których szczątki odnaleziono na terenie byłego obozu jenieckiego Stalag II-D w Stargardzie (Zachodniopomorskie). Jeńcy zmarli w ciągu czterech kolejnych dni, ale nie ma śladów wskazujących np. na ich rozstrzelanie.

– Podczas badań na terenie Stalagu II-D odnaleźliśmy kilkadziesiąt mogił zbiorowych. Przeprowadziliśmy ekshumacje w jednej z nich, w której znaleźliśmy szczątki 64 osób płci męskiej. Na podstawie analizy zebranych dowodów, artefaktów możemy obecnie powiedzieć, że w dużej części są to czerwonoarmiści – powiedział w rozmowie z PAP kierownik Zakładu Genetyki Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie dr hab. n. med. Andrzej Ossowski.

Jak dodał, wśród artefaktów ujawnionych w mogile znaleziono także fragmenty umundurowania żołnierzy polskich i belgijskich, ale na tym etapie nie można się jednoznacznie wypowiedzieć, czy byli tam również pochowani.

Dzięki danym dotyczącym żołnierzy Armii Czerwonej, udostępnionym w ramach projektu OBD „Memoriał” badacze ustalili, że jeńcy zmarli w ciągu czterech kolejnych dni, w grudniu 1941 r.

Wstępne ustalenia wskazują też, że śmierć nastąpiła w wyniku wycieńczenia, ale naukowcy chcą dokładniej zbadać jej okoliczności – właśnie ze względu na krótki czas, w którym zmarło tak wiele osób.

– Skala jest niebywała – w obozie umierało po kilkanaście osób dziennie. Nie ma tutaj śladów, które wskazywałyby, że zastosowano mechanizm brutalnej śmierci – rozstrzelanie czy zakatowanie, jak obserwowaliśmy w naszych pracach w obozach w Stutthofie, Treblince czy Sobiborze – wyjaśnił Ossowski.

Jak wskazał, wycieńczenie organizmu powodowało u jeńców podatność na choroby zakaźne, np. tyfus. „

– Planujemy wykonać pionierskie badania na obecność patogenów w zachowanym materiale kostnym – do tej pory nikt tego w Polsce nie robił – powiedział genetyk.

Dodał, że, badania na terenie byłego Stalagu II-D będą kontynuowane – można przypuszczać, że 64 jeńców odnalezionych w mogile to niejedyne ofiary takiej śmierci.

– Nie był to obóz koncentracyjny ani obóz zagłady. To był obóz jeniecki. Pokazuje to skalę zbrodniczego systemu i możemy mówić o masowej skali śmierci w obozach dla jeńców wojennych. To przerażający obraz, ukazujący ogrom zbrodniczego działania. Była to eksterminacja poprzez warunki, na które byli narażeni jeńcy wojenni – ciężką pracę, niedożywienie, brak jakiejkolwiek pomocy medycznej – podkreślił Ossowski.

Zaznaczył, że trwają też badania mające ustalić tożsamość jeńców innych narodowości, co do których naukowcy mają obecnie zaledwie szczątkowe informacje. Wskazał też, że w przypadku żołnierzy Armii Czerwonej, mimo iż ich los był znany, system komunistyczny nigdy nie powiadomił o nim ich krewnych.

– W momencie przejęcia dokumentacji niemieckiej Sowieci nie powiadomili rodzin, co się stało z ich bliskimi – mimo tego, że, jak widać w dokumentach, ustalono nawet ich adresy. Pozwolono na to, by krewni jeńców-czerwonoarmistów byli naznaczeni piętnem „rodziny zdrajców” – zaznaczył genetyk.

Rozpoczęte w październiku br. prace to pierwsze tego typu kompleksowe badania w byłym obozie; wcześniej Agencja Mienia Wojskowego, do której należy teren prowadziła badania sondażowe po tym, jak pasjonaci historii przybliżyli lokalizację miejsca grzebalnego znajdującego się przy kompleksie.

Stalag II-D był jednym z największych obozów jenieckich na terenie III Rzeszy. Od 1939 r. (początkowo działał jako obóz przejściowy, Dulag L) trafiali do niego jeńcy z całej Europy, żołnierze szeregowi i podoficerowie, m.in. żołnierze armii gen. Kleeberga, ale też inni żołnierze polscy, francuscy, belgijscy czy radzieccy. Jeńcy, którzy trafiali do obozu, pracowali w komandach roboczych na całym Pomorzu, m.in. w majątkach ziemskich i przy budowie dróg. Wielu z nich zmarło w trakcie robót – byli chowani w pobliżu miejsca, w którym pracowali. Obóz działał do ewakuacji w lutym 1945 r.

Badania na terenie Stalagu II-D zostały dofinansowane ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.(PAP)

autorka: Elżbieta Bielecka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Pod naszym patronatem

XI.Legenda STARa

11.LegendA STARa, to zlot pojazdów  zabytkowych organizowany przez Powiat ...

XIII Festiwal Blues pod Piecem

30 sierpnia 2025 r. o godz. 19.00 – Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach...

Wyniki naboru do projektu “Projektowan...

Narodowe Centrum Kultury rozstrzygnęło nabór do programu szkoleniowego realizow...

Dofinansowanie z Muzeum Historii Polsk...

Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach otrzymało kolejne dofinansowanie. M...

Pierwsze żniwa 1944. Maszyny z fabryki...

Muzeum Narodowe Rolnictwa w Szreniawie zaprasza: W sobotę, 26 lipca, proponu...