czwartek, 9 grudnia, 2021

Wodny szlak Camino – flisacy prawie u celu

22 sierpnia, po prawie miesięcznej żegludze, do Gdańska dotrą uczestnicy Flisu św. Jakuba, którzy postanowili przywrócić wodny szlak Camino poprzez przepłynięcie Wisłą z Krakowa do Gdańska. Towarzyszy im wyrzeźbiona specjalnie na tę podróż figura św. Jakuba, która ma jeszcze inne znaczenie…

Organizatorem rejsu jest Nadwiślańska Organizacja Turystyczna. Flisacy (dawniej zwani włóczkami) wyruszyli z Krakowa 25 lipca. Na dziobie ich galara „Maria” stanęła figura św. Jakuba autorstwa krakowskiego rzeźbiarza Tomasza Lilpopa, która ma przepłynąć Wisłą do Gdańska, a w przyszłym roku, drogą morską, do Hiszpanii i dalej – już lądem – trafi do Santiago de Compostela. Po powrocie do Polski stanie na Jakubowym Podzamczu w Dobrzyniu nad Wisłą. Po drodze do Gdańska rzeźba odwiedzi kilkanaście sanktuariów poświęconych św. Jakubowi.

Pierwsze pielgrzymki do słynącego z grobu św. Jakuba Starszego Apostoła Santiago de Compostela odbywały się już w IX wieku. Popularność tego szlaku wzrosła w czasach pontyfikatu Jana Pawła II. Polscy pielgrzymi coraz częściej wędrują także polskimi szlakami wiodącymi do Santiago. Członkowie Nadwiślańskiej Organizacji Turystycznej postanowili przypomnieć i odtworzyć Camino de Vistula, wiślany szlak św. Jakuba, który dawniej pozwalał skrócić czas podróży do Santiago de Compostela o dobrych kilka tygodni. Po drodze odwiedzili kilkanaście miast, m.in. Opatowiec, Sandomierz, Warszawę, Płock, Toruń i Elbląg.

Figura św. Jakuba, która płynie na „Marii” do Gdańska, jest darem włóczków krakowskich dla mieszkańców Dobrzynia nad Wisłą, a jednocześnie… formą przeprosin. Kilkaset lat temu w Krakowie studiowała młoda dziewczyna z Dobrzynia imieniem Nawojka. Oczywiście – jako dziewczyna – pobierała nauki nielegalnie, ukrywając się w męskim stroju. Cała sprawa wydała się, kiedy w lany poniedziałek oblano ją wodą. Mokre ubranie zdradziło biedną studentkę, a uczelnia za karę wysłała ją do klasztoru… Włóczkowie krakowscy, w imieniu swego miasta, chcą teraz przeprosić Dobrzyń nad Wisłą za tak okrutne potraktowanie ich obywatelki i ofiarować miastu figurę św. Jakuba. Odwiedziła ona miasto już podczas tegorocznego Festiwalu Wisły, ale zaraz ruszyła w dalszą podróż. Ostatecznie wróci do Dobrzynia w przyszłym roku, po wizycie w Santiago de Compostela.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze artykuły autora