Połowa sierpnia na pograniczu Wielkopolski i Pomorza Zachodniego przyniosła wyjątkowe wydarzenie dla miłośników regionalnego rzemiosła, jazzu oraz plenerowego malarstwa. Rodzinna Winnica Tecławska Góra po raz pierwszy w swojej historii włączyła się w oficjalny program Weekendu Otwartych Winnic Pomorza Zachodniego. Trzydniowa impreza pokazała, że współczesne polskie winiarstwo to nie tylko produkcja szlachetnych trunków. To przede wszystkim proces budowania lokalnej tożsamości, czerpanie z tradycji oraz tworzenie nowej przestrzeni dla dialogu kulturalnego.
Średniowieczna legenda w służbie nowoczesnego rzemiosła
Gospodarstwo w Okonku nie jest nowym punktem na mapie polskiego winiarstwa. Jego historia sięga 2012 roku, kiedy to Tomasz Głowacki postanowił założyć plantację opartą na bezkompromisowej jakości. Celem było stworzenie win oddających unikalne cechy tutejszego mikroklimatu. W codziennych, wymagających pracach założyciela aktywnie wspierają bracia – Bartek oraz Jacek. Taki podział obowiązków nadaje całemu przedsięwzięciu rzemieślniczy, wybitnie familijny charakter.
Sama nazwa projektu nawiązuje one do XVI-wiecznych podań o rycerzu-rozbójniku Tecławie, który według lokalnych opowieści miał ukrywać się w tych rejonach. Symbolem tej historycznej narracji stał się motyw miecza zgrabnie wpleciony w logotyp winnicy. Ponadhektarowa uprawa rozciąga się na nasłonecznionym, południowym stoku Pojezierza Szczecineckiego, gdzie gliniasto-piaszczyste podłoże stwarza optymalne warunki do wegetacji krzewów.
Edukacja u źródła: Sekrety fermentacji i spacer wśród krzewów
Podczas festiwalowego weekendu przybyli turyści mieli okazję zajrzeć za kulisy powstawania wina. Spacerom edukacyjnym między rzędami winorośli przewodził sam właściciel, który dzielił się wiedzą o specyfice ręcznego zbioru, selekcji gron oraz metodach formowania winorośli.

Wieczorne panele teoretyczne przyciągnęły osoby zainteresowane dawnymi i nowoczesnymi nurtami winiarskimi. Głównym tematem dyskusji były technologiczne różnice między tradycyjnymi odmianami spokojnymi a zyskującymi ogromną popularność winami musującymi typu Pet-Nat. Uczestnicy mogli dowiedzieć się, jak przebiega proces naturalnej fermentacji zamkniętej bezpośrednio w butelce, bez stosowania filtracji.
Sztuka na płótnie i jazzowe improwizacje
Sierpniowe spotkanie udowodniło, że kultura doskonale komponuje się z naturą. Przestrzeń zielona winnicy zmieniła się w plenerowe atelier oraz kameralną scenę muzyczną. W ciągu dnia organizowano warsztaty malarskie – uczestnicy, trzymając w rękach kieliszki z lokalnym trunkiem, przenosili na płótna motywy związane z winnicą.

Gdy nad plantacją zapadał zmrok, strefę relaksu wypełniały dźwięki muzyki na żywo.
W sobotę publiczność zgromadziła się wokół autorskich interpretacji wokalistki Marty Kruczkowskiej, której na scenie towarzyszyli Tomasz Hepner i Arkadiusz Makowski. Tego samego wieczoru dawkę energii zapewnił również dynamiczny duet Kasia i Wojtek.
Niedzielne, nostalgiczne zamknięcie festiwalu należało do Bogdana Jarząba, który pod artystycznym pseudonimem BoJazzSax zaprezentował klimatyczny, solowy popis saksofonowy.
Sensoryczna podróż przez lokalne smaki
Zwieńczeniem enoturystycznych doświadczeń były rezerwowane wcześniej degustacje z eksperckim komentarzem winiarza.
Niekwestionowanym triumfatorem spotkania okazały się wyroby powstałe na bazie szczepu Solaris. Koneserzy docenili je za intensywny bukiet dojrzałych owoców sadowniczych (przede wszystkim gruszki i brzoskwini), subtelne akcenty miodowe oraz nienagannie zbalansowaną, odświeżającą kwasowość.
Uzupełnieniem oferty winiarskiej była obecność lokalnego rzemiosła serowarskiego, które idealnie wpisało się w ideę wspierania regionalnych twórców. Enoturyści mieli okazję spróbować i zakupić wyroby marki Ser Tomasz. Powstające z czystego, ekologicznego mleka krążki podpuszczkowe przyciągały wzrok bogactwem naturalnych kompozycji smakowych.

Odwiedzający testowali warianty z czosnkiem niedźwiedzim, czarnuszką, kozieradką, suszonymi pomidorami, bazylią, czosnkiem, ziołami prowansalskimi oraz orzechami.. Kremowa konsystencja tradycyjnego sera oraz jego lekko słone nuty stworzyły genialne połączenie z serwowanymi na miejscu trunkami, udowadniając uczestnikom, jak wielki potencjał drzemie w łączeniu produktów z sąsiadujących ze sobą gospodarstw.
Na miejscu można było również kupić inne pyszności, między innymi panini – specjalność Panini DiTrucco, ciasta, pierogi, ogórki małosolne przygotowane przez Koło Gospodyń Wiejskich z Sołectwa Lotyń.
Sierpniowy debiut w zachodniopomorskim projekcie udowodnił, że Winnica Tecławska Góra potrafi umiejętnie połączyć historyczną przeszłość regionu ze współczesną kulturą. Okonek zyskał tym samym ważny, stały punkt kulturalno-turystyczny na mapie północnej Wielkopolski.

