Niezwykła wystawa fotografii wojennych, które wojny… nie pokazują, a przynajmniej nie taką, jaką sobie zazwyczaj wyobrażamy. W naszym Muzeum gościmy ekspozycję przygotowaną przez warszawski Dom Spotkań z Historią, na którą składa się bogaty wybór fotografii z prywatnego archiwum Michała Wójcika i Tomasza Wójcika. Autorem zdjęć jest ich dziadek, porucznik Stanisław Andres. Syn leśnika, oficer rezerwy, piłsudczyk, a przy tym pasjonat podróży i fotografowania. Zdjęcia miejsc, które osobiście zobaczył, mogły być prezentem dla ukochanej żony Wandy, z którą planował odwiedzić przecież tyle zakątków świata. Nieco inny program tej wyprawy napisało samo życie, a właściwie wojna.
Cudem ocalony ze zbrodni katyńskiej, zesłany do kompleksu łagrów nad Peczorą, wreszcie żołnierz Armii Andersa ustawia swój obiektyw i widzi: rozlewiska Tygrysu i Eufratu, karawany wielbłądów i lasy palmowe, starożytną Niniwę, Jerozolimę, Syrię, Egipt i wreszcie Europę. Podekscytowane widokiem aparatu fotograficznego buźki dziecięce, speszone młode Arabki, Kurdowie odczuwający wspólnotę losu z Polską. Na tej wystawie jest wszystko: dojmujące mrozy Syberii, skwar pustyni, słone Morze Martwe i dające nadzieję na rychły koniec wojny fale Morza Śródziemnego. Jest strach, tęsknota i śmiech przez łzy. Są wreszcie osobiste pamiątki porucznika: części umundurowania, album ze zdjęciami i skrzynia, z którą wrócił do kraju po zakończeniu służby wojskowej.
Wystawę można zwiedzać od poniedziałku do piątku w godz. 8.00–17.00 do 16 października br., a towarzyszą jej interesujące warsztaty fotograficzne z cyjanotypii, czyli starej techniki tworzenia zdjęć o ciemnym niebieskim odcieniu.
Serdecznie zapraszamy!

