piątek, 29 sierpnia, 2025

Zawołani po imieniu z Gamratki i ich historia

21 września br. w Gamratce k. Mińska Mazowieckiego Instytut Pileckiego upamiętni Zofię i Aleksandra Kurów, matkę i syna, zamordowanych przez niemiecką policję za pomoc trzem Żydom, którym udało się uciec z mińskiego getta. To już 89 upamiętnionych ofiar i 34. uroczystość zrealizowana w ramach programu „Zawołani po imieniu”, poświęconego tym, którzy w czasie niemieckiej okupacji za pomoc skazanym na zagładę Żydom stracili życie. Uroczystość w Gamratce jest przygotowana w ścisłej współpracy z lokalną wspólnotą samorządową: z Panem Antonim Janem Tarczyńskim – Starostą Mińskim, Panem Marcinem Jakubowskim – Burmistrzem Mińska Mazowieckiego, Panem Antonim Januszem Piechoskim – Wójtem Gminy Mińsk Mazowiecki, a także z Panem Leszkiem Celejem – Dyrektorem Muzeum Ziemi Mińskiej. Program jest objęty Patronatem Honorowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy.

Całościowy program upamiętnienia:

11:00 – msza święta (Kościół Parafialny pw. św. Jana Chrzciciela w Mińsku Mazowieckim)

12:15 – odsłonięcie pomnika i złożenie kwiatów (teren przed placem zabaw w Gamratce)

Historia Zofii Kur i jej syna Aleksandra

Zofia i jej syn Aleksander mieszkali we wsi Gamratka, położonej w okolicy Mińska Mazowieckiego. W czasie okupacji niemieckiej ukryli w swoim gospodarstwie trzech Żydów: Berka Szafira, Lejzora Matuszewskiego i N.N., uciekinierów z mińskiego getta. 27 lipca 1943 roku, wskutek donosu, do gospodarstwa Kurów przyjechała niemiecka żandarmeria. Akcją dowodził Friedrich Gutberlet, znany wśród okolicznych mieszkańców z okrucieństwa.

Najpierw zamordowali trzech ukrywających się w piwnicy Żydów a potem ich polskich opiekunów: Aleksandra Kura i jego matkę Zofię Kur.

 Zwłoki zabitych Żydów zostały pochowane na miejscu zbrodni. Ciała Zofii i Aleksandra Kurów spoczęły na cmentarzu w Mińsku Mazowieckim. Sprawcy nigdy nie ponieśli żadnej odpowiedzialności.

„Daty nie pamiętam, było to w miesiącu czerwcu 1943 roku, około godziny 2.00 w nocy. Spałem w stodole i na huk granatów obudziłem się, patrząc, co się stało. Zauważył mnie żandarm niemiecki, który stał w podwórku, i zawołał mnie do siebie, z tej wsi żandarmi zgonili kilka osób i kazali iść naprzód i doprowadzić do zabudowań Kurów. Żandarmi kazali mi, abym szukał Żydów, i wskazując schron, i zacząłem rozbierać z wierzchu, byli tam Żydzi ranni od granatów, które rzucili żandarmi poprzednio do tego schronu. Żydów było trzech, kazano nam wyjść i zrewidować Żydów. Po zrewidowaniu kazano kopać ten sam dół na głębszy. Kopał Kur Aleksander, Frelak Stanisław, po wykopaniu dołu kazano nam wyjść, a Kurowi kazano kopać dalej, co po chwili żandarm strzelił mu w głowę z tyłu. Kur Zofię zabito w mieszkaniu i podpalono dom. Listu u żandarma nie widziałem, lecz słyszałem, jak przed zabiciem Kur Zofia prosiła żandarmów. To jeden z żandarmów czytał list jej i powiedział, że to jest świadek, ten list, że przetrzymuje Żydów, tyle jest mi wiadome w tej sprawie.

Zeznanie pod przysięgą świadka Józefa Książka z 17 kwietnia 1948 roku, APW, SOW, 3165, k. 20-21

„[…] około godziny 3.00 w nocy słyszałem wybuch granatów i po chwili przyszło do mojego domu dwóch Niemców i jeden policjant granatowy i poprowadzili mnie wraz z innymi do domu Kur Zofii, było już dwóch Żydów zabitych, a jeden ranny, widziałem jak Kur Aleksander kopał dół i Frelak Stanisław, po wykopaniu dołu Frelakowi kazano wyjść, a Kura Aleksandra zabito w tym dole, a mi kazano Żydów, które byli zabite w parsku [ziemiance], wrzucić do dołu i zakopać. Kur Zofia była zabita w mieszkaniu i jeden żandarm z policją wynieśli lepsze rzeczy z mieszkania, jeden żandarm strzelił z karabinu w poszycie domu i dom się zapalił. Widziałem list u żandarma, który mówił, kto przetrzymuje Żydów, to go to samo czeka, pokazując list, że to jest dowód, z którego się to wydało, i słyszałem, jak policjanci granatowi mówili, że jest ten list, z którym Kur Zofia chodziła po pieniądze, do kogo, to nie słyszałem, po zakopaniu dołu i spaleniu chałupy zostałem zwolniony do domu.

Zeznanie pod przysięgą świadka Jana Dębickiego z 15 kwietnia 1948 roku, APW, SOW, 3165, k. 16-17.

Po bestialskim mordzie na rodzinie Kurów i ukrywających się Żydach Niemcy przystąpili do rabowania inwentarza. Gdy zabrali cenniejsze rzeczy, podpalili gospodarstwo.

„Kur Zofii kazano iść do mieszkania i żandarm wszedł za nią i strzelił w mieszkaniu, zabijając ją, i ten sam żandarm wyniósł lepsze rzeczy z mieszkania i rzucił granat do mieszkania i strzelił w poszycie, zapalając dom. Kur Aleksander kopał dół i Frelak Stanisław, po wykopaniu dołu Frelakowi kazano wyjść, a Kura Aleksandra zabito w dole i do tego dołu wrzucono trzech Żydów i zakopano.

Zeznanie pod przysięgą świadka Kazimierza Gniady z 15 kwietnia 1948 roku, APW, SOW, 3165, k. 15.

O programie „Zawołani po imieniu” – poświęcony jest Polakom zamordowanym za pomoc Żydom w czasie okupacji niemieckiej. Pamięć o tych, którzy wykazali się heroizmem w obliczu niemieckiego terroru, jest pielęgnowana we wspomnieniach rodzin, często jednak historie te nie są znane ogółowi społeczeństwa. Dzięki działaniom podejmowanym z rodzinami ofiar i wspólnotą samorządową pamięć o nich, staje się częścią lokalnej historii. Odsłonięty kamień pamięci przypomina o uniwersalnych wartościach, które wyznaczają miarę człowieczeństwa. Program powstał z potrzeby zaznaczenia w przestrzeni publicznej miejsc związanych z pomordowanymi. Instytut Pileckiego podejmuje starania, aby te lokalne doświadczenia stały się częścią powszechnej świadomości historycznej.

tekst: Barbara Konarska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Pod naszym patronatem

XI.Legenda STARa

11.LegendA STARa, to zlot pojazdów  zabytkowych organizowany przez Powiat ...

XIII Festiwal Blues pod Piecem

30 sierpnia 2025 r. o godz. 19.00 – Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach...

Wyniki naboru do projektu “Projektowan...

Narodowe Centrum Kultury rozstrzygnęło nabór do programu szkoleniowego realizow...

Dofinansowanie z Muzeum Historii Polsk...

Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach otrzymało kolejne dofinansowanie. M...

Pierwsze żniwa 1944. Maszyny z fabryki...

Muzeum Narodowe Rolnictwa w Szreniawie zaprasza: W sobotę, 26 lipca, proponu...