czwartek, 2 kwietnia, 2026

Łucja z Lammermooru już w ten weekend w Operze Wrocławskiej!

1 i 2 marca zapraszamy do Opery, by ponownie być świadkami miłosnej tragedii, która już od prawie 190 lat gości w repertuarze największych teatrów operowych. Łucja z Lammermooru Gaetana Donizattiego to wspaniała muzyka oraz poruszająca historia, którą trzeba zobaczyć.

Miesiąc marzec zespół Opery Wrocławskiej pragnie rozpocząć Łucją z Lammermooru. Dzieło Gaetana Donizettiego w reżyserii Anette Leistenschneider i pod batutą Aleksandra Grefa po raz kolejny zawita na deski Opery Wrocławskiej w najbliższy weekend. Na scenie ujrzymy i usłyszymy: w roli tytułowej Marię Rozynek, w postać Edgara wcieli się Szymon Rona, w partii Enrica wystąpi Łukasz Motkowicz, jako Raimondo – Grzegorz Szostak. Natomiast postać Normanna będzie kreował Daniel Babuśka, w roli Artura wystąpi Aleksander Zuchowicz, a partię Alisy wykona Barbara Bagińska (1.03) i Jadwiga Postrożna (2.03).

Łucja z Lammermooru (Lucia di Lammermoor) Gaetana Donizettiego po raz pierwszy została wystawiona 26 września 1835 roku w Neapolu, w Teatro San Carlo. Podstawą do powstania libretta Salvatore Cammarano stała się powieści Waltera Scotta (Narzeczona z Lammermooru), która była oparta na autentycznych wydarzeniach. W 1668 roku niejaka Janet Dalrymple, spadkobierczyni szlachetnej szkockiej rodziny, w noc poślubną zamordowała swojego niechcianego męża i popadła w obłęd. W powieści miłosna tragedia wynika nie tylko z Szekspirowskiego przekonania o nieuchronności losu, ale mamy również tło polityczne i wrogość pomiędzy rodami Ashtonów i Ravenswoodów. Od strony muzycznej dzieło to przewyższa wszystkie inne opery Donizettiego. Na szczególną uwagę zasługuje inwencja melodyczna, a także psychologiczne zarysowanie głównych postaci za pomocą muzycznych środków przekazu. W pełni został tu ukazany kompozytorski geniusz romantycznego belcanta Gaetana Donizettiego. Twórca okazał się godnym następcą wielkiego Gioacchina Rossiniego, zdobywając uznanie nie tylko w swojej ojczyźnie, ale również w całym ówczesnym świecie muzyki. Już w 1837 roku dzieło zostało zaprezentowane publiczności w Wiedniu, Madrycie i Paryżu, i aż do dziś nie zeszło z afisza. Łucja z Lammermooru prowadzi widza od nastroju miłosnej sielanki i obietnicy szczęścia, aż po nieoczekiwany, tragiczny finał.

Agnieszka Kasprzyszak
fot. Wojciech Palacz

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Pod naszym patronatem

5 błędów przy inwentaryzacji zbiorów, ...

Inwentaryzacja zbiorów muzealnych to jedno z najważniejszych, ale jednocześnie ...

Dagmara Budzbon-Szymańska, Rzeźbiarki

Rzeźba, głównie ze względu na wysiłek fizyczny, jakiego wymagała, była przed wi...

Góry–Morze–Morze–Góry

Wystawa stanowi trzecią edycję autorskiego projektu wystawienniczego, którego i...

Paryż – tam, gdzie historia tańczy z e...

PARYŻ - wyjątkowe miejsce, w którym żyję i oddycham sztuką. Jest dla mnie księg...

Forum SOWA 2025 – spotkanie ludzi z pa...

W dniach 23–24 października 2025 roku w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie odby...